niedziela, 13 września 2015

Wegańskie 'maślankowe' bułeczki



Tak naprawdę nie jest to nowy przepis na blogu, tylko 'zweganizowany'. Zdecydowałam się go przypomnieć w nowym wpisie z czterech powodów. Po pierwsze dlatego, że jest to najłatwiejszy przepis na pieczywo jaki znam, po drugie, dlatego, że jest to najszybszy sposób upieczenia domowego pieczywa jaki znam, po trzecie, dlatego, że są to ulubione bułeczki Oli (właściwie powinno być po pierwsze;), po czwarte, dlatego, że z powodu ww bułeczek, odkrycie, iż mogę przyrządzić maślankę z cytryny i mleka sojowego, wywołało u mnie rodzaj 'euforioekscytacji', która, wzbudzając po drodze zdziwienie domowników, pognała mnie do kuchni. Dodam jeszcze tylko, że Ola nie wyczuła różnicy i w wegańskiej wersji nadal pozostały no.1:) 

Przepis znajduje się tutaj, a maślankę zastępujemy ok. 220/230ml mleka sojowego zmieszanego ze sporą łyżką stołową soku z cytryny. Te na zdjęciach składają się 250g mąki pszennej chlebowej i ok.150 g mąki pszennej razowej, dlatego są nieco ciemniejsze i, co też widać, oblepione płatkami owsianymi (niektóre też makiem) w trakcie formowania. 
Pyszne posmarowane awokado z konfiturą (na zdjęciach figowa i malinowa).




 
  
Smacznego:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz