wtorek, 4 sierpnia 2015

Smarowidło z bakłażana


Bakłażan, w zupełnie innym wydaniu, 'podpadł' mi kiedyś baaardzo. Nie sposób jednak nie skusić się na niego w sezonie, więc dostał ostatnio jeszcze jedną szansę, no i powrócił do łask. Przepis znalazłam u Marty i, z niewielkimi zmianami, wykorzystuję przynajmniej raz w tygodniu. Proste i zaskakująco pyszne smarowidło. Polecam!


  • 1 średni bakłażan
  • 1-1,5 łyżki oleju z orzechów włoskich
  • 1/2 małego ząbka czosnku przeciśniętego przez praskę
  • szczypta kuminu
  • 1 łyżka posiekanej kolendry
  • 1 łyżka posiekanej natki pietruszki
  • szczypta soli i pieprzu

Umytego i osuszonego bakłażana nakłuwamy widelcem i zawijamy w folię aluminiową. Pieczemy w temperaturze ok.220st. ok.40-60min. (w trakcie pieczenia przewracam go kilka razy, gdyż zwykle podpieka się najszybciej od spodu). Kiedy jest już bardzo miękki, przecinamy, odciskamy z nadmiaru soku i pozbawiamy miąższu, który razem z całą resztą wrzucamy do blendera. Miksujemy i gotowe.


No cóż, wygląd to nie wszystko... ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz